Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moda. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 maja 2017

Kwiecień ulubieńcy.

Kwiecień, zastanawiam się kiedy ten miesiąc minął i ile się działo. Ulubieńcy stają się chwilą co miesięcznej refleksji. Chwilą na wspomnienie, zaplanowanie kolejnego miesiąca oraz możliwością docenienia tego co już zrobiłam. Dosyć dużo eksperymentowałam z kosmetykami i popadałam w drobne uzależnienia kofeinowe. Zaczynamy!


Gąbeczki blend it, o zakupie myślałam już bardzo dawno. Czytałam i oglądałam różne opinie na ten temat, w końcu udało mi się złożyć większe zamówienie i miałam okazję używać tej gąbki do makijażu. Co mnie zachwyciło to to że jest bardzo bardzo miękka a po namoczeniu strasznie rośnie. Tak jej wielkość chyba najbardziej mnie zaskoczyła, jest niesamowita. Nie dostrzegam natomiast innych różnic pomiędzy ta gąbeczką a tą z real techniques. Zakochałam się również we wzorach,  nie są to zwykłe kolorowe gąbki! Mają prześliczny marmurowy wzór w 3 wariacjach; czarno-biała, brzoskowiniowo-biała oraz mój typ szaro-biały.


Kwiecień był miesiącem typowo makijażowym, czy to przez wysyp promocji w drogeriach bądź potrzeba eksperymentu na wiosnę? Strasznie polubiłam bronzery i rozświetlacze. Między innymi kupiłam tą paletkę z Wibo do konturowana. To co jest zaskakujące to pigmentacja produktu, podczas pierwszego użycia nałożyłam stanowczo za dużo. Rada; uważajcie podczas nakładania, bardzo szybko można przesadzić. Pierwszy kolor nie do końca jest moim odcieniem, natomiast nr.2 rozświetlacz jest wspaniały, pięknie prezentuje się po nałożeniu ma ciepły odcień złota i używam go bardzo często. Ostatni kolor 3 sama nie wiem czym jest, może różem złamanym brązem. Na zdjęciu odcień wygląda całkowicie inaczej niż w rzeczywistości nie zmienia to faktu, że używam go najmniej. Oprócz wspaniałej pigmentacji produkt jest bardzo wytrzymały, utrzymuje się na twarzy cały dzień, zestaw ten nie ma delikatnie kremową konsystencje z czego wynika duża trwałość oraz brak osypywania się.




O mojej fascynacji do apaszek wspominałam już w poprzednim poście, tutaj też się pojawiają, ponieważ najczęściej towarzyszyła mi w tym miesiącu, chroniąc mnie przed strasznie zmienną kwietniową pogodą. Stałam się również szczęśliwą posiadaczką sławnego i niezastąpionego kleju do rzęs. Nie jestem pewna czy to nowy produkt na liście Rossmanna, gdyż wcześniej nie potrafiłam go tam znaleść, teraz mam kupiłam bez problemu stacjonarnie. Makijażowy kwiecień to nie tylko zachwyt rozświetlaczami czy bronzerami ale również trendem, którym są perełki doklejane w okolicach oczu. Naprawdę dają one bardzo nietypowy efekt i dopełniają nawet codzienny niezobowiązujący makijaż.
W kwietniu wypiłam również bardzo dużo kawy i słuchałam więcej niż zwykle muzyki, poniżej kilka propozycji do przesłuchania;
1. LP - When We're High
2. The Chainsmokers & Coldplay - Something Just Like This
3. The Chainsmokers - Inside Out (Audio) ft. Charlee
4. Chayenne - Nobody Like U

piątek, 5 maja 2017

Dodatki na lato 2017.

Myśląc perspektywicznie o nieuniknionym  postanowiłam działać szukając się do zakupów - dodatki  na lato. Ilość miejsc, w których mogę znaleźć absolutne minimum na ten sezon troszeczkę mnie przytłacza. Postanowiłam skupić się na ulubionych miejscach ze swojej listy. Postawiłam na zakupy w ,sieciówkach, mam pewność, że za kilka miesięcy dodatki, które teraz są hitem wylądują w najlepszym wypadku na dnie szafy.
Jednym z niezbędnych dodatków, są kolczyki XXL. Wielkie koła, imitacje kwiatów czy owoce - największe znaczenie w tym trendzie jest wielkość. Wszystko co ogromne, zwisające jest hitem. Jeden akcent biżuterii ma dominować eliminując pozostałe i nadawać charakteru całości. Trochę sceptycznie podchodzę do gigantycznych motywów zwierzęcych czy roślinnych. Jednak koła to coś co kupię na pewno. W sezonie jesień zima nosiłam już kółka w mniejszym wydaniu, wyglądały interesująco. Ciekawym rozwiązaniem jest noszenie różniej wielkości kolczyków, to nadaje wyrazu i smaku stylizacji.

 Zdjęcie 1 KOLCZYKI Z CHWOSTAMI z Zara                      Zdjęcie 1 KOLCZYKI W KSZTAŁCIE OBRACAJĄCYCH SIĘ KÓŁ z Zara

                              Zara 59,99                                                               Zara 59.90


         Długie kolczyki - Złoty - ONA | H&M PL 1                         

                       H&M 39,90                                                          Bershka 29,90


Apaszka łamane przez szalik ukochana część moich stylizacji idealne dopełnienie. Gigantyczne szale w sezonie zimowym to totalny niezbędnik jednak wiosna była dla mnie zawsze problematyczna.
Z całego serca nie znoszę cieniutkich szalików kolorowych wiosennych zwiewnych i kiczowatych. Niestety są wszędzie to taki prosty i okropny zamiennik tego perfekcyjnego ogromnego zimowego szala. Buntuję się i nie noszę ich, ten sezon jest dla mnie odkryciem, błogosławieństwem. Uwielbiam wszelkiego rodzaju małe apaszki, bandany wszystko co dosyć ciasno wiązane na szyi jest hitem!

           

                                                                         Zara 39,90


                          

                                                              Becksöndergaard 64,00

Kapelusze. Kolejna miłość, hit sezonu letniego, niezbędnik. Każdego sezonu podoba mi się coś innego. Duże plażowe kapelusze, małe miejskie, słomkowe czy łączenia materiałów.  Na rynku jest ich naprawdę dużo na rynku.Zauważyłam, że bardzo popularne są te zrobione z łączonych materiałów. Sama kupiłam w tym sezonie już taki i nie mogę się doczekać kiedy będzie w ciągłym użyciu.

             Kapelusz słomkowy - Naturalny - | H&M PL 1H&M 39,90
                                                                                                   Kapelusz słomkowy - Naturalny - ONA | H&M PL 1
                                                                                 H&M 49,90


Zdjęcie 1 KAPELUSZ Z RAFII z Zara Zara 89,90














czwartek, 30 marca 2017

Modo Terapia - recenzja.

Przez ostatnie kilka miesięcy, zaczęłam kupować i czytać wiele różnych poradników. Poszukując nowych inspiracji natrafiłam na modo terapie. Przez lata zmagam się z ilością ubrań w mojej szafie. Raz mam ich za dużo raz za mało, stawiam na podstawy albo na wyszukane, dziwne formy.
Wciąż poszukuję złotego środka z naciskiem na wygodę i opanowanie co do ilości. Kupując tą pozycję przeczytałam dopisek ''czyli po co ci tyle ubrań''. Pomyślałam więc biorę, to coś dla mnie, to coś do czego dążę.
...
Przeczytałam. Na tym się skończyło.
...


Niestety nie dowiedziałam się niczego nowego, samo wydanie czy fotografie zawarte wewnątrz są bardzo ładne, jest to typowo kobiecy poradnik. Sama treść to zbiór dobrze znanych faktów, dostępnych na każdym portalu z poradami dla pań. Przeżyłam straszne rozczarowanie! Liczyłam na hit lecz po 255 stronach poczułam tylko rozczarowanie. Zresztą cena nie należy do najniższych, więc zastanawiam się za co zapłaciłam? Wydawało mi się, że treść w książkach odgrywa ważną rolę, Myślałam...
Dla kogo więc jest Modo-Terapia?
Myślę, że dla kogoś kto urodził się wczoraj, dosłownie. Kto nie odnalazł nigdy siebie, nie wie, że to on powinien dobrze czuć się w tym co nosi, co robi, jak się zachowuje. Również o tym, że nasz styl kształtowany jest przez nasze korzenie i to co przeżyliśmy . Dla kogoś kto zupełnie nie dba o siebie i nie wie jak się odnaleźć w to czwartkowe pochmurne popołudnie. Będzie to wówczas idealny zbiór pierwszych porad i sposób na zabicie czasu przy kubku herbaty



niedziela, 12 lutego 2017

Valentine's Day.

Coroczne święto ''zakochanych'' dzień, który można kochać bo to przecież święto zakochanych lub nienawidzić. Nie chodzi tutaj o bycie singlem czy nie. Walentynki to jedno z tych świąt, które ma ochotę przeczekać i nie widzieć tego co dzieje się z ludźmi tego dnia. Czekoladki, biżuteria, bielizna, kwiaty to tylko kilka hitów tego dnia!!! To totalna obsesja, zamroczenie, którego nie potrafię zrozumieć. Wszystko mogło by być normalne, gdyby nie papież Galeziusz i V wiek. Od tego czasu powoli zaczęto wdrażać manię dnia zakochanych. Powierzchowne traktowanie historii sprawia, iż mimo tego, że dostrzegamy jak bardzo stało się to komercjalne święto. Wolimy zrzucić winę na ostatnie miejsce, skąd ten zwyczaj tylko promieniował na naszą kulturę.
 Nie wypieraj się, to ty ulegasz wpływom i kupisz czerwona różę czy czekoladki.
To ty założysz dziś czerwoną sukienkę a na twoich ustach zagości czerwona szminka. Do tego wszystkiego znajdziecie się w restauracji zamknięci z tłumem ludzi, którzy postąpili tak jak wy.
Do czego to zmierza, myślę że już brakuje magii i nie jest to coś co chcesz zrealizować tylko to do czego zmusza cie presja społeczeństwa. Zapewniam jest tyle chwil, które są bardziej wyjątkowe o wiele bardziej zbliżają niż ten dzień przy kolacji. Ten dzień 14 lutego to pusty dzień, cykliczny, tylko z pozoru coś znaczący.