Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 kwietnia 2017

Co mnie motywuje?

W tak okropną pogodę, poszukuje silnej motywacji do pracy! Brak pomysłów na realizację swoich planów sprawia,  że z dnia na dzień stan się pogarsza. Okazuje się, że najgorsza jest niemoc. Nie brak czegoś materialnego tylko brak chęci do działania.
W ostatnim tygodniu miałam okazję uczestniczyć w szkoleniu motywacyjnym, co prawda realizacja w zakresie najczystszej teorii, która zazwyczaj nie jest motywująca. Tym razem wyciągam wnioski.



Nie jestem w tym sama ( to stwierdzenie samo w sobie jest motywujące, przecież nie lubimy być w czymś sami...)  według badań ponad połowa ludzi czerpie motywacje ze wzorców. Świadome działanie w którym przed publicznością stawia się jednostkę, która osiąga sukcesy bez znaczenia na jakim podłożu. Widownia widząc  ''człowieka sukcesu'' zadaje sobie pytanie, a Ja? przecież też potrafię! Minusem tego wpływu jest fakt, że w momencie gdy wzór znika z pola widzenia, motywacja przyjmuję tendencje spadkową. Motywować możemy się również sami - wewnętrznie. Poprzez realizowanie siebie swoich wewnętrznych pragnień sprawiających nam radość, nazywana samorealizacją. Jeśli to nie wystarcza a bardzo często tak jest, następuje proces motywowania zewnętrznego, który jest po prostu nagrodą za wykonane zadania. Najprostszym przykładem jest praca i co miesięczne wynagrodzenie. Sama zaczęłam stosować metodę ' kija i marchewki ' Wyznaczam jasno ukierunkowany cel dokładnie umiejscowiony w czasie z określoną nagrodą za realizację.



Czy pomaga? Termin mojego eksperymentu jeszcze się nie zakończył ale czuję jego działanie codziennie. Skupiam się, na myśleniu o wyznaczonych zadaniach, rozplanowuję je, czuję presję czasu przez co krok po kroku realizuję je. Co do nagrody, to nie musi być wielka rzecz, na mojej liście są sprawy które i tak zrealizowałbym bez okazji lecz, gdy stają się nagrodą odczuwam słuszność dokonanego zakupu a przedmioty którymi się otaczam posiadają małą historię. Nowy zegarek, kolejny kubek do kompletu, kolejna szminka, para butów czy kawa w ulubionej kawiarni to wszystko może stać się nagrodą za wykonane zadania.
Muzyka oficjalnie  uznawana za motywację wewnętrzną, sprawia nam radość. Jednocześnie motywuje do działania i nagradza. Samo działanie muzyki na mózg człowieka jest fascynujący, tutaj znajdziecie cały artykuł w focus na ten temat. Od jakiegoś czasu delikatnie zdaję sobie sprawę z obecnej melomani. Obecnie nie znajdziecie wielu informacji na ten temat, ale jest to zjawisko coraz bardziej obecne i powszechne polegające na umiłowaniu muzyki. Na koniec fragment z artykułu powyżej oraz to czego słucham w tym tygodniu. miłego dnia.






"JESTEŚ TYM, CZEGO SŁUCHASZ
Brzmi to trochę jak kiepski horoskop, ale podstawy ma jak najbardziej naukowe. Od niedawna jesteśmy w stanie powiedzieć, jakimi cechami charakteryzują się fani poszczególnych gatunków muzyki. Wszystko dzięki Adrianowi Northowi i jego współpracownikom z Heriot-Watt University w Edynburgu. Przebadali oni 36 tys. osób i aż 104 gatunki muzyczne.
Ustalili, że:
Fani ROCKA I HEAVY METALU – są łagodni, kreatywni, mają niską samoocenę i skłonności do lenistwa
Fani BLUESA – mają wysoką samoocenę, są kreatywni, łagodni i spokojni
Fani JAZZU – mają wysokie poczucie własnej wartości, są kreatywni i swobodni
FANI MUZYKI KLASYCZNEJ – kreatywni introwertycy z wysoką samooceną
Fani HIP-HOPU – mają wysoką samoocenę
Fani COUNTRY – są pracowici, nieśmiali i konwencjonalni
FANI OPERY – są kreatywni, bardzo delikatni i mają wysoką samoocenę
Fani POPU - pracowici i konwencjonalni
Fani DANCE – są kreatywni i niedelikatni
Fani SOULU – są kreatywni, łagodni i spokojni
Fani REGGAE – leniwi, towarzyscy, łagodni, spokojni i wysoko się cenią ."

Źródło:http://www.focus.pl/czlowiek/masaz-mozgu-czyli-jak-dziala-na-nas-muzyka-10859?strona=1







czwartek, 30 marca 2017

Modo Terapia - recenzja.

Przez ostatnie kilka miesięcy, zaczęłam kupować i czytać wiele różnych poradników. Poszukując nowych inspiracji natrafiłam na modo terapie. Przez lata zmagam się z ilością ubrań w mojej szafie. Raz mam ich za dużo raz za mało, stawiam na podstawy albo na wyszukane, dziwne formy.
Wciąż poszukuję złotego środka z naciskiem na wygodę i opanowanie co do ilości. Kupując tą pozycję przeczytałam dopisek ''czyli po co ci tyle ubrań''. Pomyślałam więc biorę, to coś dla mnie, to coś do czego dążę.
...
Przeczytałam. Na tym się skończyło.
...


Niestety nie dowiedziałam się niczego nowego, samo wydanie czy fotografie zawarte wewnątrz są bardzo ładne, jest to typowo kobiecy poradnik. Sama treść to zbiór dobrze znanych faktów, dostępnych na każdym portalu z poradami dla pań. Przeżyłam straszne rozczarowanie! Liczyłam na hit lecz po 255 stronach poczułam tylko rozczarowanie. Zresztą cena nie należy do najniższych, więc zastanawiam się za co zapłaciłam? Wydawało mi się, że treść w książkach odgrywa ważną rolę, Myślałam...
Dla kogo więc jest Modo-Terapia?
Myślę, że dla kogoś kto urodził się wczoraj, dosłownie. Kto nie odnalazł nigdy siebie, nie wie, że to on powinien dobrze czuć się w tym co nosi, co robi, jak się zachowuje. Również o tym, że nasz styl kształtowany jest przez nasze korzenie i to co przeżyliśmy . Dla kogoś kto zupełnie nie dba o siebie i nie wie jak się odnaleźć w to czwartkowe pochmurne popołudnie. Będzie to wówczas idealny zbiór pierwszych porad i sposób na zabicie czasu przy kubku herbaty