wtorek, 23 czerwca 2015

Coś dla płci męskiej...




Od dawna jest przyjęte jako norma ,że Panowie też noszą torby kiedyś były to saszetki, tzw nerki spoczywające u pasa męskich bioder, aktówki i różnego rodzaju teczki. Dla klasy robotniczej chlebaki, nasi dziadkowie idąc do pracy ściskali w ręku menażki z "miksturami" sporządzonymi przez swe małżonki, :) aby czasem nie pomarli z głodu w czasie długiego dnia pracy. Panowie przynajmniej większość, ale nie bagatelizujmy potrzeb mniejszości...od zawsze wiadomo mają odrobinę mniej dobytku jaki jest im niezbędny do egzystencji po za domem - powodów jest kilka ale podam jeden najistotniejszy mają nas kobiety wielbłądy, które mają w torebkach wszystko.Ale jednak znani są nie od dziś ,że upychają w spodniach portfele ,klucze względnie inne drobiazgi...dziś wcale nie mniej męscy mężczyźni posiadają przy sobie kremy do rąk, ochronne szminki do ust, ciężkie (im cięższy tym lepszy:) telefon,względnie laptop.Panowie znani są z plecaków ,toreb na laptopy i wciąż modnych praktycznych nerek u boku, zaznaczam wiek nie ma tu najmniejszego znaczenia.Dlaczego nie mieliby się cieszyć posiadaniem toreb dobrej marki z doskonałej jakości materiałów.To zupełnie zrozumiałe ,że mężczyźnie też jest potrzebna torba.My kobiety mamy biżuterię,torebki, szale i miliony innych zbytków a mężczyzna powinien mieć zegarek dobrej - marki,odpowiednie buty,samochód, wypasiony telefon i...torbę najlepiej ze skóry.Czy to aż tak wiele??? Mężczyźni nie powinni obawiać się być stylowi i zadbani ,nie powinni bać się doboru dodatków w postaci pasków,szalików i spinek do mankietów.A my powinnyśmy ich wspierać zachęcać i oklaskiwać te zmiany na lepsze .Chyba ,że wolimy patrzeć na mężczyzn z workiem foliowym patrz reklamówką w ręku a tych sporo na Polskich chodnikach.Tak więc powodzenia Panowie w słusznych wyborach.






Jak facet noszący torbę nie jest sexy to już nie wiem co jest???






















poniedziałek, 22 czerwca 2015

Nowa MODA...










Na przestrzeni ostatnich paru lat obserwuję ciekawe zjawisko,nie tylko je obserwuję ale jednocześnie uczestniczę w nim na swój sposób. Moda na Francję a konkretniej MODA przez duże M na Paryż przez duże P.
To szalenie interesujące,ponieważ jako samodzielne państwo Francja istnieje od 843 roku wraz z podziałem imperium kolonialnego ale właśnie teraz jej wpływ świadomie bądź podświadomie emanuje na wszystkich.
Odnoszę wrażenie , że obecnie to faux pa - nawet to sformułowanie jest francuskie nie odwiedzić Paryża, że człowiek mniej znaczy jako człowiek nie będąc nawet na wycieczce objazdowo-autokarowej we Francji.
Ona jest wszędzie! obezwładniła nas niepostrzeżenie wkradła się w nasze umysły i gusta.
Pocztówki ,nadruki na kubkach gdzie nie spojrzę natrafiam na motyw Paryża aż sama chce tam być.













Paryż -stolica i największa aglomeracja Francji ,położona w centrum Basenu Paryskiego, nad Sekwaną  znajdują się tam liczne zabytki i atrakcje turystyczne . Paryż został podzielony na dwadzieścia dzielnic , są one ponumerowane ,a ich numeracja biegnie spiralnie od środka , zgodnie z ruchem wskazówek zegara tworząc kształt muszli ślimaka.





Kiedy starałam się odgadnąć fenomen tego miasta jedna z moich przyjaciółek - fascynatka , badaczka i zarażona tym miastem powiedziała mi coś co nie pozostawia wiele do wyjaśnienia (..) bo z Paryżem jest tak jak z mężczyznami ...ma w sobie to coś co przyciąga...każdy kto ma w sobie odrobinę romantyzmu chce postawić stopę na kamiennych pełnych czaru uliczkach , poflirtować - napić się kawy czy zjeść świeżutkiego croissanta w klimatycznych kawiarenkach .To miasto pełne miłości i rozpusty, dla samotnych jest nadzieją na odnalezienie uczucia a dla tych szczęściarzy co już spacerują ulicami Paryża trzymając się za ręce obietnicą
romantycznych, niezapomnianych chwil cudownego zapomnienia i radości.
vive France !!!!! L' amour !!!!!











Paryż jest wszędzie -absolutnie wszędzie...odnoszę chwilami wrażenie ,że oddycham nim-jest  w filmach -mediach, jest nim przesiąknięta prasa muzyka chodź francuski brzmi tak sobie przez to twarde eRrrr a jednak pociąga nas i chcemy więcej więcej i jeszcze więcej.




Paryski styl przedarł się do naszych serc i umysłów jest już w naszych domach i ma odzwierciedlenie w aranżacji naszych wnętrz ,które ostatnimi czasy preferujemy sama temu ulegam ...jest w kolorach jakie wybieramy i malujemy nimi wszystko co się da , staramy się tworzyć przestrzeń tak by chodź na chwilę poczuć się jakbyśmy byli mieszkańcami jednej z tamtejszych kamieniczek.
Wieszamy na ścianach obrazy grupując je , staramy się połączyć awangardę z elegancją i klasyką. łączymy prostotę z wyrafinowaniem, staramy się wychodzić naprzeciwko wyzwaniom, rzeczą i przedmiotom  
efektownym  i efekciarskim.




















Wydaje nam się ,że odkryłyśmy motyw pasków same albo są zaczerpnięte ze stylu marynarskiego ,nic bardziej błędnego :) moda i ten motyw tkanin zaistniał  i pochodzi podobnie jak baleriny i czerwona szminka wprost z miasta kochanków!!! Obecnie wszystko jest zaczerpnięte z miasta ukochanego przez elity artystyczne czerpiące swe natchnienie właśnie z tego miejsca na świecie.












Paryski look













Od paru lat Francja tak  inspiruje nas wszystkich i chcemy przemycić ją w swoje otoczenie ,my kobiety jesteśmy bardziej niż ktokolwiek inny narażone i podatne na tego rodzaju sugestie bo jesteśmy fascynatkami, estetkami i mamy ekskluzywny gust w dodatku chcemy być na topie w każdej dziedzinie. Dlatego cieszmy się tym i twórzmy swoją  małą prywatną Francję obok nas do czasu kiedy się  tam tam nie udamy. Niech żyje Francja i niech nam jeszcze długo króluje jej stolica :D
Paryż jest obecnie bardziej trendy niż Londyn czy Włochy jest bardziej sexy niż New York co nie zmienia postaci rzeczy,że tam też trzeba pojechać.
To temat z cyklu niekończąca się opowieść więc cd musi nastąpić.

czwartek, 18 czerwca 2015

Jak opalać się na brązowo?

Każda z nas pragnie pięknej, opalonej zdrowej skóry lecz aby tak było trzeba odpowiednio zadbać o nią. Przed falami letnich upałów warto stosować odpowiednią dietę, pić dużo wody i przygotować swoją skórę także od zewnątrz. Codzienne masaże gąbkami lub rękawicami bardzo poprawiają stan naszej skóry. Polecam również peeling kawowy, jest świetną alternatywą do wszelkich kupnych specyfików. Efekt jędrnej delikatnej i nawilżonej skóry po zaledwie 3-4 aplikacjach.


                                         Mieszamy i gotowe.

Najczęstrzych błędów podczas opalania:
1. Za szybko
2. Skóra źle przygotowana
3. Zły preparat przeciwsłoneczny
4. Nie dasz o swoją skórę po opalaniu co jest bardzo istotne

DOBRA RADA lato i słoneczne dni nie trwają tydzień, będziesz miała jeszcze wiele okazji przez najbliższe 3 miesiące.

Gdy nasze, ciało jest idealnie przygotowane do kąpieli słonecznych, konieczne dobieramy kilka kroi strojów kąpielowych aby uniknąć białych pasków na naszym ciele:




Kolejnym krokiem do upragnionej opalenizny jest krem do opalania z odpowiednim filtrem uv.
Najlepiej w tym celu wybrać się do apteki, gdyż mamy pewność, że damy produkt zabezpieczy nas przed odpowiednio.



No i znów systematyczność to co dręczy mnie do jakiegos czasu. Krótkie sesje lecz regularne to klucz do sukcesu. Po tych wszystkich zabiegach czas na zmiane kosmetyku ja używam oleju z niskim filtrem lub bez. Dzieki temu moja opalenizna nabiera soczystego zdrowego upragnionego odcieniu.




Warto pamiętać o odpowiednim nawilżeniu po opalaniu, najczęściej wybierane produkty chłodzące możesz odstawić ty nie będziesz musiała leczyć poparzonej skóry więc wybieraj nawilżające ale i delikatnie brązujące produkty, Warto dobierać je starannie i zmieniać kilka razy odcień balsamu w zależności od koloru naszej skóry. Ja jestem fanką opalnia lecz nie nalezy przesadzać, zbyt ciemna opalenizna przestaje wyglądać zdrowo. Systematycznoś i umiar znów wygrywają... Miłego opalania.